11 sierpnia 2012

cannelloni z pieczarkami, pomidorem, marchewką i groszkiem

Miał być krupnik, ale jest cannelloni. Czyszczenia lodówki ciąg dalszy.
Danie lekkie, vege...coś mi ostatnio posmakowało bez mięsa...niedrogie, bo wrzucamy do niego w zasadzie to, co posiadamy akurat na stanie.
Jedyny myk tkwi w podsmażeniu składników, a potem wszystko i tak samo się piecze;)

Przygotowanie: 30 minut
Koszt: około 20 zł

Składniki:
kilkanaście pieczarek
1 pomidor
2 małe cebulki / czerwona i żółta
mrożona marchew z groszkiem - ok 2 szklanki
3 ząbki czosnku
oliwa z oliwek
sól, pieprz
przyprawy wedle gustu
żółty ser
makaron cannelloni
papryka czerwona
łyżka mąki
natka pietruszki

Pieczarki myję, kroję na drobno, tak samo postępuję z cebulą i papryką.
Pomidora parzę we wrzątku, obieram ze skórki, kroję na kostki.

Na rozgrzaną oliwę wrzucam kolejno cebulę, czosnek, następnie paprykę i pieczarki, a po około 10 minutach dorzucam marchewkę z groszkiem wcześniej rozmrożoną i pomidora,  doprawiam pod koniec smażenia solą, pieprzem i vegetą oraz dodaję łyżkę mąki, żeby masa warzywna się "skleiła".

Odstawiam na bok do ostygnięcia.

Makaron wrzucam na osolony wrzątek na około pół minuty, po czym wyjmuję go, nadziewam farszem i układam w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym margaryną.
Resztką farszu przykrywam rurki, posypuję serem i zapiekam w 200 stopniach jakieś 15 minut.


Smacznego;)













...z sera zrobiła się pyszna skorupka, ponieważ po wyłączeniu piekarnika trzymałam naczynie jeszcze chwilę w tym cieple, aaa, no i nie użyłam przykrywki, bo akurat tak uważałam, oczywiście obowiązkowo posypałam obficie makaron natką pietruszki...;)))



16 komentarzy:

  1. a ja wolę TO niż zupę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też...choć zupy uwielbiam, ale nudle są genialne;p

      Usuń
  2. bardzo smaczna wersja makaronu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brakowało tylko pysznego sosu...ale co tam...;)

      Usuń
  3. A KTOŚ chyba wie, że u mnie leży makaron jeszcze nie używany nigdy i czeka na swój pierwszy raz :) A vege..no ja sie nie dziwie, pobudza wyobraźnie do pichcenia, możliwości jest wiele..fajnie, fajnie. Wykożystam przepis koleżanki...ale wiesz, jeszcze może poczekam, bo tak jak Ci pisałam wczoraj z tym sernikiem...zjadłam...iiiiiiiii...do dzisiaj czuje sie paskudnie...to był wielki błąd...ech..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karinka, to wracaj, ...i gotujesz dla nas makaroni;p

      Usuń
  4. cannelloni lubię, ale jadłam niestety tylko w wersji mięsnej. taka warzywna musi być super:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie robiłem cannelloni, bo zawsze miałem problem z tym, gdzie je zapiec, ale od dawna mi się takie marzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie cieszę się, że Cię kusi moje cannelloni;D

      Usuń
  6. nigdy nie robiłam, dodaje do zakładek Twój przepis bo z chęcią sobie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę, że mogę gdzieś tam Cię inspirować;))))

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz;)