17 września 2013

wrząca woda urody Ci doda?

No właśnie, jak to jest z tą wodą wrzącą??
Ostatnio temat stał się bardzo rozdmuchany, że niby nowość czy jak?! Wiadomo, że wodę pić należy,
w dużych ilościach, z minerałami, niegazowaną i takie tam...
Aż tu pewna Pani, która wychodzi już z lodówki mej, Pani Sablewska uważa, wierzy, że wrząca woda urody jej doda, zdrowia przy tym...? Podobno, to jej ulubiona przekąska w ciągu dnia, poza jabłkiem oczywiście...No więc wczoraj na grupie kulinarnej pogadałyśmy z dziewczynami o tym, jak to jest z tą wodą, jaką one piją i czy działa?;p Opinie były różne, a jakie są Wasze??
Jestem ciekawa.
Ja przegotowanej wody nie lubię specjalnie, ale żeby nie było, napiłam się, teraz czekam aż schudnę ;p;p;p




P.s. 
dla Madzi ;p

16 września 2013

czarne muffiny z bananem

Ahoy!
Muffiny lubię, robię dosyć często, różne różniste, czasem je Wam pokazuję, czasem nie, bo co za dużo...to wiecie;p
Te pokazuję, bo zrobiłam je w podzięce za pyszny zakwas na żurek i mąkę pod niego, które dostałam od Mamy Łukasza, serdecznie Was pozdrawiam ;)
Łukasz załapał się na muffinki, Mama na inne słodkości...O żurku jeszcze Wam napiszę, bo był genialny, 
co swojski, to swojski...mąka żytnia się nie zmarnuje, już robię swój jakże osobisty zakwas ;D 
Jestem taka podekscytowana!! ;D
Przepis na muffinki zaczerpnęłam tym razem od Kruszyny, jak zobaczyłam na swoim blogrollu jej zdjęcie, oszalałam i zrobiłam, a co ;)
Fajne są, bo nie za słodkie, za co duży plus, syte...no i pycha, bo każda muffina jest pycha, nie??:D


Przygotowanie: około 30 minut
Koszt: 10 zł

Składniki na moich  większych muffin.
225 g mąki pszennej
100 g cukru
3 kopiaste łyżki kakao (dobrej jakości)
łyżeczka sody
2 duże dojrzałe banany
1/2 szklanki oleju
2 jaja


Do miski wsypuję mąkę, cukier, sodę. 
W drugiej misce rozgniatam banany na papkę, dodaję do nich jajka i olej, mieszam do uzyskania 
gładkiej masy.
Mokre mieszam z suchymi składnikami, wyrabiam ciasto.
Papilotki wypełniam do 3/4 wysokości, piekę w temperaturze 180 stopni z termoobiegiem do 20 min max ;)











13 września 2013

placek z płatkami owsianymi i sezamem

Matkoooo, niech mnie ktoś pacnie w ten kaczy łeb!!! Masakra!! Proste placki, prosty przepis, a ja...?
3 razy zabierałam się do nich marnując składniki.... ....... bez komentarza!! Nie wiem co mi się stało w mózg, za każdym razem coś nie tak...dzień taki jakiś lewy czy co?!!? Najpierw wszystkie składniki siup do jednej michy, bez zastanowienia...bo sobie gadałam z Ksenią...tak było przyjemnie, że jak się kapłam, fru do kosza - nadmieniam, że byłam przy końcu wykonania. Za drugim razem dałam za dużo mąki - domyślcie się CO sobie powiedziałam pod nosem...! Dopiero za trzecim razem wyszło, BO sobie przygotowałam wszystkie składniki w odpowiednich proporcjach, poustawiałam na blacie i czytałam na głos ;D Rany!!!
Śmiałam się potem, ale co z tego jak trochę poszło na zmarnowanie...jajek mi szkoda i płatków, bo eco, dobre i takie tam....ech ;/
No nic, na fit wychodząc nie zabrałam torby, musiałam się wrócić...nie wiem o co chodzi...pomijam fakt,
że wszystko mi w tym dniu leciało z rąk. Sialalalalalaaa.

Przepis podaję, póki mój mózg jeszcze działa;p


Przygotowanie: około 65 minut
Koszt: 16 zł

Składniki:
 1,5 szklanki płatków owsianych
3/4 szklanki mąki pszennej
2 szklanki maślanki
3 jaja
5 łyżek roztopionego masła
2 łyżki cukru
łyżeczka sody oczyszczonej
sól - szczypta
 2-3 łyżki sezamu


Płatki wsypuję do miski, zalewam maślanką, odstawiam na 30 minut.
Jajka myję, wybijam do miski, dodaję cukier, masło, miksuję na najwyższych obrotach, aż masa będzie jednolita. Masę jajeczną łączę z płatkami, miksuję.
Nadal miksując dodaję mąkę, sodę, sól.

Odstawiam powstałą masę na 15 minut. Niech ciasto odpocznie.

Olej rozgrzewam na patelni, łyżką nakładam odpowiednie porcje, smażę placki z obu stron na rumiany kolor.
Po usmażeniu układam je na papierowym ręczniku, żeby pozbyć się nadmiaru tłuszczu - szkoda, że nie całego ;p

Podaję je z jogurtem naturalnym, winogronem jasnym i ciemnym i odrobiną sezamu.










10 września 2013

francuskie zawijasy z serem turkusowym, szynką wędzoną i porem....

"Oooo matkoo, jak to pachnieee" - powiedział Monszz;)
No pachnie, co ma nie pachnieć, jak to takie dobre, aromatyczne i ten boski ser!!
Lazur turkusowy, mój hicior w tym miesiącu! Polecam, jest jeszcze błękitny...ale zielony jak na razie bije go na łeb, choooć....sama już nie wiem, zjem oba, o!!
Do rzeczy, zrobiłam nam coś do przekąszenia na popołudnie, tudzież wieczór, kiedy dziecię śpi, też do wina, a skoro mam  białe Celebro do serów między innymi, to łączymy i wychodzi coś fantastycznego;)


Przygotowanie: 35 minut
Koszt: 20 zł

Składniki:
dwa ciasta francuskie
szynka wędzona dobrej jakości, kilka dużych plasterków
1 por
opakowanie sera pleśniowego Lazur - turkusowy
jajko


Ciasta na krótko przed "robieniem" wyjmuję z zamrażarki.
Kiedy są wystarczająco miękkie, wyjmuję je z opakowania, delikatnie rozwałkowuję.
Pora myję, dzielę na mniejsze kawałki i blanszuję 5 minut we wrzątku. Odcedzam.

Dzielę sobie ciasto na 3 części, smaruję rozkłóconym jajkiem, na to daję szynkę, kawałek sera i odrobinę pora, zawijam tak, by powstała roladka, wierzch również smaruję jajkiem, podsypuję odrobiną sera.

Zapiekam w 180 stopniach z termoobiegiem do 20 minut.















09 września 2013

kawałek ryby na ziemniaku...


Zachciało nam się ryby, zerkam do zamrażarki a tam echo..."to już jest koniec, nie ma już nic", jak śpiewał klasyk;p Z potężnej ilości różnego rodzaju ryb nie ostało się nawet pół płatka. Poszliśmy do sklepu. Mrożone odpadają, nie znoszę. Weźmy kawałek świeżej. Kupiliśmy. 
Zamarynowałam ją w occie balsamicznym, odrobinie oliwy z oliwek, sól, pieprz, świeża mięta...
Tak sobie wymyśliłam akurat;)
 Wystarczyło.
 Do lodówki na 3-4 godziny, do piekarnika na 12 minut. Pyszna, soczysta, aromatyczna.
A ziemniaki? Bardzo cienkie plastry, smażone na dobrym oleju - ilość niewielka, wiadomo, lekko posolone, całość posypana świeżą mięta...odrobiną. Tylko tyle?? Tak. Bez cytryn, koperku, masła, czosnku.
Tylko...wina kieliszek dla smaku, dobrze schłodzone, dobrze dobrane, idealnie.
Wiecie, że mam tych win teraz kilka, smakuję, próbuję...
Zdaniem K. - TO jest najlepsze ze wszystkich - jak na razie- mowa o Celebro SEMI DRY WHITE
Jest półwytrawne, łagodne, dobrze schłodzone świetnie orzeźwia, podkreśla smak ryb czy owoców morza....Lubię, bo to moje smaki, łącznie z różem;)


                           ...Macie ochotę poczytać o tych winach więcej, odsyłam do Klubu Celebro ;)











...Dziś taki właśnie post, bez detali, smaczny, aromatyczny...;)



Miłego dnia ;]

06 września 2013

pyszny makaron z brokułami, pomidorkami i fit przyprawą...;)

Witajcie ;)
Znów coś pysznego i szybkiego chcę Wam zaproponować, heh, tak jak by to była jakaś nowość, nie?;p
Trochę makaronu włoskiego z mąki durum, brokuły i oliwa z oliwek;)
Jak ktoś lubi dobrze zjeść, to zapraszam do mnie raz jeszcze...;p


Przygotowanie: 25 min max
Koszt: 9 zł

Składniki:
makaron włoski lasagnette na dwie osoby
pól czerwonej cebuli 
1 zielona papryka
1 brokuł
5 łyżek oliwy z oliwek extra vergine
sól, pieprz
Fit Up ! Kamis - przyprawa do makaronu (mój hicior)
kilka pomidorków koktajlowych czerwonych i żółtych


Brokuły dzielę na różyczki, myję, wrzucam na osolony wrzątek, gotuję do 10 min.
Odcedzam.

Makaron gotuję wedle zaleceń na opakowaniu.

Cebulę siekam, paprykę również. Kiedy makaron jest gotowy, podlewam go oliwą, dodaję przyprawy,
w tym Kamis, mieszam, dorzucam brokuły, raz jeszcze mieszam całość, od razu podaję.

Serwuję na jeden talerz, częstujemy się...ile kto chce;)