13 listopada 2012

penne, pulpety i pyszny sos pomidorowy

Matkooo, ale się dzisiaj nachodziłam, nie powiem co miałam załatwić, załatwiłam, coś tam sobie kupiłam oczywiście, a co sobie będę żałować...;p Ogólnie, to jest dobry dzień;)
No, ale My tu gadu gadu, a ani przeprowadzka ani obiad sam się nie zrobi;p
Co do pierwszej sprawdza się systematyczność, przy okazji wyrzucam wszystkie zbędne pierdoły, jakieś stare bibeloty, co to już raczej nie wzruszają mnie specjalnie...Zaskakujące, że przy każdej przeprowadzce okazuje się, że coraz mniej rzeczy potrzebuje człowiek, inaczej patrzy na te różności, co to gromadził latami, nie wiedzieć dlaczego, tak chyba jest ze wszystkim, że w pewnym momencie zaczynamy robić porządek...zaś co do obiadu...hmmm...i co by tu??
Zaczęłam przeglądać moje zebrane przepisy, no i wpadłam na pulpety...
Dawno ich nie jadłam, nosiłam się z nimi od dłuższego czasu, ale z różnych względów musiałam je przekładać, dziś postanowiłam się nimi uraczyć;)
Oczywiście z kuleczek zrobiły się a'la kulki, ale co tam, grunt, że smak jest taki jak ma być.


Przygotowanie: 35 minut
Koszt: około 15 zł

Składniki:
500 g mięsa mielonego
makaron penne
2 jajka
natka pietruszki
cebula
sól, pieprz ziołowy
2 łyżki bułki tartej
curry, zioła prowansalskie
przecier pomidorowy Pudliszki
4 ząbki czosnku
łyżka oliwy z oliwek

Makaron gotuję na al dente w lekko osolonej wodzie z dodatkiem oliwy.
Odcedzam, odstawiam na bok.

Mięso wkładam do miski, dodaję do niego drobno posiekaną cebulą oraz natkę pietruszki, sól, pieprz, zioła prowansalskie, jajka. Mieszam dokładnie wszystkie składniki. Jeśli masa jest za rzadka, proponuję dodać bułkę tartą, raz jeszcze zamieszać.

Z powstałej masy wyrabiam kuleczki, po czym wrzucam je na wrzącą wodę (wody nie dużo, plus minus pół litra).

W tym czasie do przecieru pomidorowego dodaję wyciśnięty przez praskę czosnek, oliwę,
odrobinę soli i curry. Mieszam składniki. Wlewam je do gotujących się pulpetów, mieszam i duszę pod przykryciem około 20 - 30 minut.













...przy okazji dziękuję Wszystkim, którzy do mnie piszą, poruszają temat danego posta, cieszę się, że lubicie mojego bloga;)))





12 komentarzy:

  1. Bardzo apetyczne danie :) Muszę wypróbować Twój sposób na pulpeciki i sos :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy Ty czytałaś mój wczorajszy post? Czy Ty wiesz, że to co teraz zrobiłaś jest karygodne? Ojjj Ruda Ruda ;p;p;p ehhhhhhhhhhh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hyhyhy...no wiesz, można to podciągnąć pod dietę modułową;p

      Usuń
    2. no właśnie nie bardzo ;p;p ja jestem właśnie po koktajlku owocowym a pulpety co najwyżej mogłam sobie wyobrażać jak go piłam ;p

      Usuń
    3. cichoooo;p to jest moja osobista dieta...modułowa ;D
      a tak po prawdzie teraz mam tak, że zjadłabym coś, robię to, po czym podziabię i tyle...ech, nie trafisz;D

      Usuń
  3. Pyszne danie, uwielbiam takie obiady :D Chociaż na szybko u mnie prezentuje się niestety mniej apetycznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam, na pewno nie jest tak źle;))

      pozdrawiam

      Usuń
  4. oj chodzą za mną takie pulpeciki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty to uwielbiasz dania z makaronem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno nie jadłem takiego makaronu z pulpetami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pulpety, ja chcę!!

    Zapraszam Cie do zabawy Liebster Blog. Szczegóły u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak bloga lubimy, a jeszcze bardziej Twoje przepisy! :) pycha muszą być te pulpety :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz;)