02 lutego 2015

makaron z boczniakiem i mascarpone, palce lizać!

Taka sytuacja....dzisiaj nie było fit. Nie żeby na co dzień u mnie aż TAK bywało, aleeee czasem przypałęta się jakiś liść sałaty;p Propozycja owa jak zwykle była dziełem przypadku, coś tam zostało w lodówce, COŚ, czyli serek mascarpone, boczniak uśmiechał się do mnie coraz szerzej....no to bach, wymieszać i zjeść!
Dzisiaj krótko....dzień był fajny, tyle Wam napiszę;p



Przygotowanie: około 25 minut
Koszt: około 20 zł

Składniki:
makaron penne Mamma Mia - porcja na dwie osoby
niepełne opakowanie serca mascarpone
(bez kilku łyżek, które użyłam do zupy z ciecierzycą -op. 250 g)
250 g boczniaków
garść świeżej bazylii, trochę mniej świeżego tymianku
sól różowa, czarny sezam, pieprz syczuański wedle uznania
łyżka masła i oleju rzepakowego
1 biała część średniego pora
kilka mniejszych ząbków czosnku
* odrobina wody do podlania


Pora siekam na piórka.
Grzyby na wąskie paski.
Czosnek przeciskam przez praskę.


Rozgrzewam patelnię, następnie rozgrzewam masło z olejem. Wrzucam pora, lekko solę - nie za dużo i smażę do chwili aż nieco zmięknie, dodaję do niego grzyby, chwilę podsmażam i dorzucam czosnek.
Całość smażę aż składniki zmiękną, połączą się. 
Doprawiam solą, sporą ilością pieprzu, po chwili podlewam wodą, mieszam i duszę jakąś chwilę, nie za długo, to nie ma być ciapa. Na koniec dodaję mascarpone, zmniejszam moc indukcji, kilka minut podgrzewam jeszcze całość, można przykryć pokrywką i dusić kilka minut.

Makaron gotuję na koniec, w dużej ilości dobrze osolonej wody. Po odcedzeniu łączę z sosem grzybowym, okraszam posiekanymi ziołami, czarnym sezamem, ewentualnie doprawiam.
Bajka! 









10 komentarzy:

  1. Dzisiaj padam na pysk i nawet nie wiesz jak chętnie pożarłabym Twój obiad. Wygląda nieziemsko, a ja uwielbiam boczniaki i makaron. No objadłabym Cię jak nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, no to się cieszę, że wygląda, bo smakuje genialnie!:D

      Usuń
  2. jestem Twoja! tylko daj mi chociaż małą porcję! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Po prostu ma ślinotok :) Wiesz, że moje smaki i klimaty :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no a jak! wiemy co dobre, a tu nie powiem, dowaliłam z grubej rury, a niby takie nic:D

      Usuń
  4. Boczniaka nie jadłam nie wiem ile lat, moi rodzice robili coś na kształt "flaczków z boczniaka".
    Mascarpone...do makaronu? Serio to może być bardzo dobre....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ....już któryś raz pokazuję właśnie makaron z mascarpone, a na pewno drugi, zachęcam, bo wbrew pozorom, nudle nie są słodkie, a kremowe, pyszne;]

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz;)