29 września 2012

muffiny waniliowe z czekoladą ...

...Dobraaa, wróciłam do Was. Miałam chwilową przerwę, bo jakoś tak nie mogłam się zebrać, poza tym praca, inne inkszości i jakoś tak brakło czasu na bloga...No, ale tez bez przesady, poczułam chęć upichcenia, zrobiłam po ciachu...i tak chyba ma się to odbywać;p
W sumie nie będzie dzisiaj nic wymyślnego, bo mam ochotę na muffiny, tym razem nie czekoladowe a waniliowe, ale będzie smacznie, zapewniam. Przepis ten sam co ostatnio - muffiny czekoladowe.
Do tego ciepłe mleko lub kakao, bajka;)


Przygotowanie: 15 min + 20 pieczenie
Koszt: 10 -15 zł

Składniki:
1,5 szklanki mąki pszennej
 około 3/4 cukru trzcinowego drobnoziarnistego
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/3 łyżeczka soli
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki jogurtu naturalnego
1/3 szklanki oliwy
2 łyżeczki cukru waniliowego
kapka aromatu waniliowego
szczypta kardamonu i cynamonu
czekolada mleczna i biała
żółtko


Suche składniki mieszam ze sobą dokładnie.
Robię wgłębienie, po czym wlewam wodę, jogurt, oliwę i aromat z żółtkiem.
Mieszam wszystkie składniki powoli, dokładnie.

Na blasze wykładam papier, następnie układam sobie bibułki na muffinki w równych odstępach.
Wlewam 1/3 ciasta do każdej z nich, wkładam rozdrobnione kawałki czekolady białe i mlecznej, dolewam około łyżkę ciasta, tak żeby wysokość muffinek nie przekroczyła 2/3 wysokości bibułki.
Wkładam do rozgrzanego piekarnika na około 15-20 minut bez termoobiegu tym razem,  na 175 stopni.


Kocham je za to, że nie są takie idealne, pod kokardę...są moje i już;)
...podobno nie są za słodkie, czyli dobrze, bo nie lubię ZA...;)














miłego weekendu;)

24 września 2012

puree z marchewką i żeberko w sosie słodko - kwaśnym

Panicz ma smaki, Pancia robi, a co...;p
Ma być żeberko na sosie, ziemniaki i ....i będzie mizeria, bo w sumie dlaczego nie? chyba dawno tak nie było...w sensie normalnie obiadowo;p
Jak Połówek chce porządny obiad, to oczywiście dostanie;))) ;p

Przygotowanie: około 60 minut
Koszt: 20 zł

Składniki:
1/2 kg żeberka
cebula
 łyżeczka oliwy z oliwek z bazylią
sól, pieprz
pół czerwonej papryki
2 marchewki
ziele angielskie
liść laurowy
pół słoika sosu słodko-kwaśnego Dawtona
łyżka masła
koperek, natka
przecier pomidorowy
2 ogórki gruntowe
jogurt naturalny

Mięso myję dokładnie, odstawiam na chwilę.
W garnku rozgrzewam oliwę, dodaję pokrojoną w grubsze plastry cebulę, podsmażam chwilkę.
Następnie dodaję mięso, duszę około 15 minut.
Po tym czasie dorzucam marchewkę - w całości - paprykę pokrojoną w piórka, liść laurowy, ziele.
Duszę wszytko razem około 30 minut na małym ogniu.
Do uzyskanego wywaru dodaję 3 łyżki przecieru pomidorowego oraz sos słodko - kwaśny.
Trzymam wszystko jeszcze jakieś 5 minut na płycie.

Ziemniaki gotuję około 15 minut, odcedzam. Ugniatam na puree, dodaję łyżkę masła, mieszam.
Dodaję posiekany koperek i natkę oraz ugotowaną marchewkę z wywaru mięsnego.

Ogórki obieram ze skórki, myję, kroję na plastry, dodaję jogurt naturalny i szczyptę cukru, mieszam.
Podaję lekko schodzoną.

















21 września 2012

naleśniki z nutellą i orzechem laskowym dla funfel

Noo...nie śmiejcie się, to znów są te naleśniki;p
Obiecałam, że zrobię z nutellą, musiałam dotrzymać obietnicy;p
Ja tam lubię naleśniki pod każdą postacią, więc problemu nie miałam z wykonaniem.
Oby tylko Dziewczynom smakowały;)
...W domu pachnie wanilią i kardamonem, boskooo.....

Przygotowanie: 30 minut
Koszt: 10-15 zł

Składniki:
2 szklanki mąki pszennej
1,5 szklanki mleka
1/4 szklanki wody gazowanej
szczypta kardamonu
wanilia w lasce (ziarenka) lub aromat waniliowy
szczypta soli
łyżeczka oliwy
2 jajka

nutella
garść orzechów laskowych

Składniki na ciasto mieszam ze sobą w blenderze na gładką masę.
Odstawiam ciasto na około 20-30- minut aby odpoczęło...
Smażę naleśniki z obu stron na rumiany kolor (ale bez dodatku oliwy, gdyż dodałam ją do ciasta), po czym każdego z nich smaruję równomiernie nutellą i posypuję rozgniecionymi orzechami, zawijam dowolnie.










Z góry przepraszam za jakość zdjęć, następnym razem będą lepsze;)



...to miłego weekendu!!:)

20 września 2012

kopytka...dla Mnie i dla Niego...

Ale mam smaka na kopytka!!!
Wczoraj w pracy podbiegłam do najbliższej jadłodajni, kupiłam kilka, ale to nie to, wiadomo...
No to dzisiaj sobie zapodam, a co;p
Może trochę kapusty czerwonej, bo mi zalega w lodówce...a mięso??
Niee, nie pieczeń czy kotlety...pierś z kurczaka w sosie...dla Niego.
Zabawne, w między czasie zachciało mi się kopytek na słodko, więc będą i takie i takie...dla Połówka z mięchem, a dla mnie na słodko;)
I już.

Przygotowanie: około 60 minut
Koszt: ok 20 zł

Składniki:
kg ziemniaków
250 g mąki pszennej pełnoziarnistej Lubella
sól, pieprz
1 jajko
***
1/4 kapusty czerwonej
jabłko
cebula
1-2 łyżki octu
sól, pieprz
łyżeczka cukru

2 piersi z kurczaka
zioła
cebula 
oliwa z oliwek
szklanka bulionu warzywnego (może być z kostki)
przecier pomidorowy Pudliszki
sos chilli Tao Tao

masło - na oko 2-3 łyżki
2-3 łyżki cukru trzcinowego Sante



Kapustę obieram z wierzchnich liści, odkrawam białą część i siekam na dosyć drobno.
Wkładam do garnka, płuczę kilkakrotnie, zalewam zimną wodą i gotuję około 20 minut.
Po tym czasie odcedzam ją, dodaję posiekane jabłko, cebulę, sól, pieprz, odrobinę cukru oraz ocet.
Mieszam wszystko dokładnie i podgrzewam, mieszając od czasu do czasu.
Można ewentualnie dodać jeszcze maggi.

Pierś z kurczaka dzielę na dwa kotlety, obsypuję je solą, pieprzem, ziołami prowansalskimi wkładam je do garnka, gdzie zeszkliłam już cebulę, obsmażam piersi najpierw na rumiano, następnie zalewam odrobiną bulionu warzywnego i duszę do 20 minut na wolnym ogniu. Następnie  do szklanki dodaję 2 łyżeczki przecieru pomidorowego, łyżeczkę mąki oraz łyżeczkę sosu chilli, do całości dodaję kilka łyżek wywaru spod piersi, mieszam wszystko dokładnie i ponownie wlewam do garnka.
Duszę wszystko do 10 minut na małym ogniu.

Ziemniaki obieram ze skórki, myję, gotuję w całości około 15-20 minut. Odcedzam, czekam aż przestygną po czym ubijam je na gładką masę.
Dodaję sól, pieprz.
Otrzymaną masę ziemniaczaną dzielę na 4 części, jedną z nich wyjmuję, w puste miejsce wsypuję mąkę, dodaję pozostałą część ziemniaków, jajko i wyrabiam ciasto.
Z masy formuję wałek, spłaszczam go,  po czym po skosie odcinam po kolei małe kluseczki.

Kopytka wrzucam na lekko osolony wrzątek z kapką oliwy i gotuję od wypłynięcia do 3 minut.










Kopytka na słodko

Ugotowane kopytka układam na talerz.
Masło roztapiam w rondelku, dodaję cukier, mieszam chwilę, następnie polewam nim kopytka.
Gotowe;D

















19 września 2012

żurek na żeberku

Jedna z moich ulubionych zup, pod warunkiem, że nie jest przekombinowana,  za gęsta i za tłusta.
Kiedyś, będąc dzieckiem nie specjalnie za nią przepadałam, w sumie to nie wiem dlaczego...
Dziś ją uwielbiam.
Miałam okazję też  nabyć żurek góralski, nie taki jakiś ze sklepu...więc tym bardziej nie czekałam z jego wykonaniem;))

Przygotowanie: około 50 minut
Koszt: 20-25 zł

Składniki:
pól kg żeberka chudego
plaster boczku wędzonego chudego
4 średnie ziemniaki
włoszczyzna
żurek - zakwas
ziele angielskie
liść laurowy
sól, pieprz
majeranek
3 jajka
3-4 ząbki czosnku
maggi


Mięso myję, zalewam zimną wodą, doprowadzam do wrzenia.
Po zagotowaniu zmniejszam temperaturę, oczyszczam wodę z "farfocli", dodaję umyte i obrane warzywa - w całości , ziele i liść laurowy,  nadal gotuję do około 35-40 minut na wolnym ogniu.

Po tym czasie wyjmuję z garnka warzywa oraz mięso, wlewam zakwas, mieszam i nadal gotuję jakieś 10 minut. W tym czasie kroję na drobno warzywa i mięso i ponownie wrzucam do garnka.

Ziemniaki myję, obieram i gotuję do miękkości. Kroję na kostkę i również wrzucam do garnka.

Jajka gotuję na twardo, dzielę na mniejsze kawałki, dodaję do zupy.
Na sam koniec doprawiam solą, pieprzem i majerankiem.







18 września 2012

naleśniki czarno-białe z odrobiną granatu

Jakoś tak na słodko dzisiaj...
Wymyśliłam sobie naleśniki, nie wiedziałam początkowo z czym je zrobić, choć czekolada wiodła przez chwilę prym...ale jakoś tak się złożyło, że kupiłam kilka granatów i pomyślałam, że może z nimi coś...?
Jako, że nie mam ochoty na twaróg czy serek waniliowy, ponownie skusiłam się na mascarpone...
No co zrobić, lubię go i już...;)
A żeby było kolorowo dodałam jeszcze jeden składnik - kakao - które przywiozłam sobie z Majorki.
Efekt ocenicie sami, ja zaś mogę tylko powiedzieć, że wyszło...pyszne, ni mniej ni więcej;)


Przygotowanie: około 60 minut
Koszt: około 20-22 zł

Składniki:
2 szklanki mąki tortowej Lubella
pól szklanki wody gazowanej
szklanka mleka
2 jajka
szczypta soli
3 łyżki kakao naturalnego
oliwa z oliwek

serek mascarpone
2-3 owoce granatu
melisa (liście)
cukier trzcinowy drobnoziarnisty - 2 łyżeczki
szczypta pieprzu

Do blendera wsypuję kolejno składniki na ciasto - najważniejsze, żeby przesiać mąkę - naleśnik będzie delikatniejszy.
Miksuję wszystko na gładką masę.
Otrzymane ciasto dzielę na dwie części - do jednej z nich dodaję kakao, mieszam.
Białe i czarne ciasto odstawiam na bok na około 30 minut, żeby sobie odpoczęło.
Jeśli ciasto wyszło Wam za gęste, dolejcie odrobinę wody.

Na patelni rozgrzewam kapkę oliwy - można też dodać ją bezpośrednio do ciasta i wymieszać, wówczas nie  polewamy już nią patelni.

Smażymy kolejno naleśniki, w miarę możliwości cienkie.

Owoc granatu dzielę na dwie części, za pomocą łyżeczki wydrążam z niego ziarenka.
Serek mieszam z ziarenkami granatu, pieprzem, poszatkowaną melisą oraz cukrem trzcinowym.

***
Otrzymane naleśniki układam warstwami na talerzu, przekładając je serkiem - jak lazanię.