19 lutego 2013

muffiny z malinową czekoladą i snickersem...a co;p

No i co ja mam Wam napisać??;p Tak mi się zachciało słodkiego, że musiałam wygospodarować chwil parę na zrobienie muffin, poza tym obiecałam Połówkowi, że się załapie;p
Przepis ten sam, co zawsze, bo sprawdzony, a ja nie lubię dziwności - nowości, które mogą nie wypalić, więc poszłam na łatwiznę. Jako słodki dodatek posłużyła czekolada z malinami oraz kawałki snickersa....
nie wiem co to będzie jak będzie, ale na pewno to zjem;p
Oczywiście, liczę, że lubicie muffiny?? ;)


Przygotowanie: około 30 minut
Koszt: około 15 zł

Składniki:
1,5 szklanki mąki tortowej Lubella
cukier waniliowy - opakowanie
pół szklanki cukru
1/3 szklanki oleju
1/2 szklanki wody
łyżeczka sody oczyszczonej
płaska łyżeczka soli niskosodowej
łyżeczka cynamonu
żółtko
snickers
pół czekolady z malinami Alpen Gold


Suche składniki łączę ze sobą, pamiętajcie o przesianiu mąki.
Następnie, kolejno dodaję mokre składniki, mieszam wszystko dokładnie, powoli, na jednolitą masę,
co nie jest czasochłonne, zapewniam.

Na blasze wykładam papier do pieczenia oraz bibułki, mnie wystarczyło ciasta na 13 muffinek.

Do każdej z nich wlewam ciasto, jakąś 1/3 wysokości, następnie daję kostkę czekolady lub kawałek snickersa, znów podlewam ciastem, tak na 2/3 łącznej wysokości.

Piekę w rozgrzanym piekarniku w 175 stopniach bez termoobiegu około 20 minut.
Muszą ładnie wyrosnąć oraz być złote...o.













jedna zniknęła od razu, postanowiłyśmy z Małą nie czekać;p




...tak btw, chyba zaraziłam Małą swoją pasją, bo coś mi się widzi...że mamy te same smaki;p



14 komentarzy:

  1. Muszą być pyszne :)) Oj narobiłaś mi ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszniutko i jeszcze late poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poproszę taką muffinkę! Są obłędne i teraz ja mam ochotę na coś słodkiego! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie można nazwać tego inaczej niż- WYPAS!!

    OdpowiedzUsuń
  5. kilka razy robiłam muffiny, ale czy jestem ich fanką, chyba nie, najbardziej smakowały mi z czekoladą właśnie i malinami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko to rzecz gustu;) my się zajadamy za każdym razem, ale też w granicach rozsądku, 13 muffinek w zupełności wystarczy, w tym 5 do poczęstunku;)))

      Usuń
  6. Smaki, smaki...ja już po, bo teraz bały serek, zupka "nic", chlebek z dżemem lub serkiem topionym...ale muffiny wyborne, a powiedz jak z tym snickersem smakują? Czuć go?
    A propos niuni...za kilka lat razem bloga poprowadzicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo, fajnie Ci;)
      Mnie smakują, Połówkowi również, uważam, że są ciekawe, z tym karmelem, orzeszki, no dla mnie bomba...ale musiałabyś zapytać P. bo się załapał;p
      Nie wiedziałam czy możesz już jadać takie maszkiety, tak to byś dostała na smaka;))

      Usuń
    2. Nie, nie, dzięki za pamięć ale nie zaryzykowałabym jeszcze :) Ze słodyczy jadam herbatniczki, biszkopty i krówki :) a to i tak dużo

      Usuń
    3. chyba nic by ci nie było, nie podejrzewam, ale nic na siłę;p
      może kiedyś;)

      Usuń
  7. Nie, nie, nie! nie wolno pokazywać mi takich łakoci hah :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz;)