04 maja 2015

placki jaglane na śniadanie najlepsze

Też tak uważacie...? Ciepłe najlepsze? U mnie na pewno takie rozwiązania zdają egzamin, nie tylko pysznie, ale i długo człowiek czuję się najedzony. No i zawsze to jakaś odmiana dla jajecznicy, naleśników, kaszek, kasz, płatków i innych....
Na TE placki myk usłyszałam, zobaczyłam w tv, kuchnia + się kłania, program "ugotuj mi mamo".
Lubię czasem na niego rzucić okiem, choć jak to ostatnio stwierdziliśmy z Moim, zdarza się, że trąci już "sekciarstwem". Zgodzę się, że dziecku nie powinno podawać się cukrów, ogólnie słodyczy, a raczej tych złych słodkości typu cukierki, lizaki czy jakieś niby ciastka czy po prostu niezdrowego jedzenia, aleeee......ale też bez przesady ;p Czasem ta czekolada, chrupek czy inne są niezastąpione, budują nasze smaki, wspomnienia, późniejsze nawyki również, ale bez spróbowania tych jakże złych, nie możemy wyrażać opinii na temat tych dobrych i na odwrót.
Tak czy siak, przepis na placki jest ok, idealny na śniadanie. Jeśli lubicie kaszę jaglaną...;)))
Placki wyszły puszyste, lekkie, powiem nieskromnie, że moje wyglądają lepiej niż od Autorki, same w sobie są raczej bez wyraźnego smaku, za to z dodatkiem dżemu, miodu czy z posypką z kakao gorzkiego i cynamonem robią WoW...przynajmniej NAM. Śniadanie szybko uciekło z talerzy, zwłaszcza MOJEMU....był zachwycony smakiem, także chyba mogę Wam śmiało polecić wykorzystanie przepisu.
AAaaaaa, do placków wykorzystałam mąkę kokosową, ale jeśli jej nie posiadacie, myślę, że inna też posłuży. Z mąką tą jednak trzeba uważać, bardzo szybko chłonie płyny, dlatego ja podczas wyrabiania ciasta dodałam najpierw jedną łyżkę, dopiero po chwili drugą. Zaś do smażenia użyłam oleju kokosowego, nie zmienia posmaku, nie dominuje smakiem, a jednak jest gdzieś tam delikatnie wyczuwalny. Poza tym, jest świetną alternatywą dla tych wszystkich nam znanych, prawda ? Ja akurat używam go w kuchni od dłuższego czasu, często wykorzystuję do mięs, naleśników...jest sprawdzony.


Przygotowanie: około 30 minut
Koszt: wszystko miałam / kilkanaście złotych

Składniki:
3/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
3 łyżki wody
3 jaja eco
2 kopiaste łyżki mąki kokosowej
szczypta kurkumy
szczypta cynamonu do placków - ode mnie
olej kokosowy do smażenia
*** szczypta gorzkiego kakao, cynamonu i cukru pudru do posypania

Wszystkie składniki umieszczam w misie blendera, na początek, dodaję jedną łyżkę mąki kokosowej, po zmiksowaniu i sprawdzeniu konsystencji dodaję kolejną.

Rozgrzewam patelnię, najlepiej smażyć na teflonowej, wówczas smarujecie patelnie tłuszczem tylko raz, na początku, ale bez niej też wyjdą, wówczas musicie za każdym razem lekko pędzelkiem silikonowym posmarować olejem patelnię, wręcz tylko musnąć.
*** Ewentualnie smażycie na zwykłym oleju rzepakowym ;)

Łyżką nakładam porcje placków, po trzy maksymalnie na raz, smażę do chwili aż złapią lekko złoty kolor.

Gotowe, układam jeden na drugim, wówczas dłużej utrzymują ciepło. Posypuję mieszanką cukru pudru z kakao i cynamonem. Możesz też posmarować je dżemem ;)













14 komentarzy:

  1. Świetne placki, pyszne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Naprawdę polecam 😉
      Buziaki

      Usuń
  2. Od jakiegoś czasu nęka mnie myśl, o nowy przepis z jaglanką w roli głównej :) Był wielki booom na kaszę jakiś czas temu, strony, leczenie wręcz nią i tak jak piszesz....szamaństwo histeryczne. Czasy są jakie są, trzeba wybierać, przebierać ale nie robić zaś tak, żeby za X lat naszemu dziecku od cukierka wysypka wyskoczyła okrutna, bo dziecko nigdy nie zjadło E-cośtam :)
    Taka dygresja z mojej strony hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja często robię na obiady coś w rodzaju kaszotto, czy paelli ....po prostu, ale co będę pokazywać, tzn nie za każdym razem ;) No właśnie tak też gadaliśmy z K. że wszystko wszystkim, ale bez jaj też z tym ZDROWYM odżywianiem...Sama wiesz jakie mam zdanie na ten temat, obie też wiemy jak przygotowujemy posiłki, co do nich dodajemy, czego nie....czasem idzie się na łatwiznę, bo coś jest zwyczajnie dobre i już. Śmiejemy się z K. że chyba nie chcielibyśmy, aby Młoda będąc u kogoś w gościach powiedziała, że nie będzie czegoś tam jadła, bo nie ma tam CZEGOŚ....a TEGO nie zje, myślę, że wszystko jest ok w granicach rozsądku. A jak słyszę o TYCH zdrowych zamiennikach we wszystkim co jest tylko możliwe.....to chyba mi żal tych dzieci.

      Usuń
    2. U nas...sama wiesz, raczej ze wszystkim jeden taki ma, że nie zje bo coś tam :) Ale ni to moja wina, ni zasługa. Wyrośnie z tego, co ja się będę zatruwać, trudno. Jest lepiej niż wczoraj, jutro będzie lepiej niż dziś.
      Mi się czasem żal robiło takich dzieci, co to jedno owsiane ciastko tylko w co drugą sobotę, a potem idzie na urodziny koleżanki....i żal D ściska, bo nie może, nie wie, nie rozumie, chciałoby a się boi itp. Przykre to. Ja daję i nie mam z tym problemu. Co - decydują dzieci (w ramach rozsądku), ile - decyduję ja. A przed czekoladą np. jabłko. Szantaż często działa :)

      Usuń
    3. o to to, dokładnie....nie powiem, trochę mnie ściska jak K. zajada np chipsa, ale z drugiej strony nie jest to paczka, a może 3-4 ....bo dlaczego nie, w sumie?
      No i właśnie....nie chcemy takich sytuacji, gdzie będzie musiała ściskać D, bo nie wolno, bo coś tam....a niech zje, takie sytuacje traktuję jak imprezy, na których pozwalasz sobie na trochę więcej, ot co.

      Usuń
  3. mój chłopak by się nie tknął- na słodko? Śniadanie.. :D
    Także nie mam co próbować, ale kurczę.. wyglądają nieźle! Zjadłabym z wielką chęcią.. <3 uwielbiam wszystko, co z jaglaną!

    OdpowiedzUsuń
  4. jak najbardziej! uwielbiam placuszki jaglane w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno zrobię, bo placuszki wszelkiego rodzaju to ja bardzo lubię ;))) Super przepis :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Przestań mi tu takie pyszności serwować! zrobię na pewno, muszę spory zapas kaszy jaglanej ugotować, bo ostatnio jakoś mi pasuje :D a co do sekciarstwa zgadzam się w zupełności... owoc zakazany smakuje najlepiej, a Córka słodkich wypieków moich nie lubi i zamiast tego życzy sobie np. owsiankę ;) Każdy smak trzeba poznać, ten słodki również :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo apetyczne te placuszki, idealne na weekendowy wolniejszy poranek :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Według mnie przepis nie do końca wyszedł. Moje placki były mdłe, rozpadające się i bez smaku. Jeśli chodzi o mnie to dodałabym trochę miodu albo banana i wtedy napewno byłyby lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, nic nie poradzę, niestety :) Nam smakowały, tyle chyba mogę powiedzieć. Wszystko chyba rzeczą gustu, zawsze to podkreślam. Powodzenia przy następnych odkryciach kulinarnych :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz;)