04 kwietnia 2014

zupa z cukinii i pora z nutą gruszki

Chyba dawno nie jadłam zupy, tak mi się coś widzi....a chciało Nam się czegoś lekkiego, znowu, ale spoko spokooo, wieczorem będzie pizza;p Też jakaś taka lżejsza, ale zawsze...Zupa nie jest przypadkowa, nie wyczyściła lodówki, była zamierzona...Szukałam tylko ciekawego dodatku, nie tam zaraz wyszukanego czy coś, po prostu...nie ziemniaka. Zatem siadłam do tych moich ksiąg kuchennych i tak sobie przeglądałam bez emocji, wpadłam na ciekawy przepis, zebrałam niezbędne składniki, trochę inaczej ją zrobiłam, wiecie,
że ja bez ceregieli.
Zupa jest lekka, pikantna - z nitką chilli, bo cukinia nie oszałamia smakiem, więc trzeba było go nieco podbić, no i gruszka z pieczarkami zrobiła wow, a na dokładkę odrobina orzechów włoskich.


Jak się komuś chce spróbować czego może i nowego, to zachęcam.


Przygotowanie: 30 minut
Koszt: 14 zł

Składniki:
średnia cukinia
2 średnie pory
1 marchewka
1 średnia gruszka
2 orzechy włoskie
1,5 garści pieczarek - malutkich (pierwotnie grzyby)
sól, pieprz cytrynowy, nitki chilli, tymianek, 
natka pietruszki
lubczyk ogrodowy suszony - szczypta
bulion warzywny - ok litr
2 łyżki oliwy z oliwek
cienki plasterek masła


Marchewkę obieram ze skóry, ścieram na tarce o dużych oczkach.
Pory oczyszczam, myję, kroję na plastry nie za grube.
Cukinię ścieram na tarce o dużych oczkach.

W garnku rozgrzewam oliwę, po chwili dodaję masło, mieszam, wrzucam pora, posypuję go lubczykiem, mieszam, chwilę podsmażam.
Po kilku minutach dorzucam marchewkę i cukinię, mieszam co jakiś czas nadal smażąc.
Całość podlewam bulionem, nieco ponad poziom warzyw, gotuję do miękkości, czyli jakieś 25 minut.

Jednocześnie na patelni rozgrzewam łyżkę oliwy, wrzucam na nią pokrojoną na kostkę gruszkę ( bez skóry), chwilę smażę, następnie dodaję posiekane pieczarki, cały czas mieszam, doprawiam solą i pieprzem. Na koniec dodaję posiekane orzechy.

Ugotowaną zupę miksuję, ale nie na całkowity krem. Siekam natkę, dodaję do zupy, ewentualnie doprawiam do smaku.

Usmażone wcześniej pieczarki z gruszką dodaję do zupy, raz jeszcze mieszam, podaję na talerz.











18 komentarzy:

  1. Oleńko - nie dość, że kocham cukinię to jeszcze ta gruszka ! Spróbuję tego połączenia na pewno mniam mniam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a zachęcam, jeszcze jak gruszka jest aromatyczna, to na pewno poczujesz jej smak w zupie, choć nie jest on dominujący...;)

      Usuń
  2. No pyszna ta zupka musiała być :) Cukinia, gruszka, chili no ślinotok murowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że jak coś robię, to czasem się zastanawiam co Ty akurat robisz...tyle razy się zgrałyśmy, że.....;)

      Usuń
  3. Ciekawe składniki ,samam bym nie wpadła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, a nie chciałam ziemniorów znów, kaszy czy innych;)

      Usuń
  4. Faktycznie pokombinowałaś, ważne, że dobre było ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, coś innego, najważniejsze;))

      Usuń
  5. z pora jadłam do tej pory tylko krem, a tutaj takie nowości! :
    Jeszce lekko pikantna-ummm :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O ta gruszka musi stanowić ciekawy dodatek. A w ogóle wpatruję się w te Twoje miseczki, to nie złudzenie optyczne i są takie fantazyjne z jednej strony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noo, robi fajnie, że tak powiem;D a talerze....dziękuję, są takie jakieś inne....kupiłaś chyba w Agacie, tam jest jakiś sklep z "naczyniami", ale nie pamiętam nazwy...;)

      Usuń
  7. Jak dla mnie połączenie absolutnie zaskakujące! świetnie to wykombinowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ja, tak po prawdzie, ale zupa pyszna, przyznaję;))

      Usuń
  8. zupa z cukinii - strasznie ciekawy pomysł, jeszcze nigdy nie robiłam takiej zupy, a myślę, że jest bardzo smaczna : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe połączenie. W sumie cukinia jest tak bezsmakowa więc z gruszką może być całkowicie dobra, a do tego zdrowe warzywa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne połączenie. Zupa musi smakować genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. smaki połączyłaś ci powiem odważnie! Ja chyba z tą gruszką nawet bym nie śmiała :O
    Ale super! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz;)