28 czerwca 2013

muffina to czy bułeczka raczej ??

No właśnie. Mam rozkminkę teraz...bo chodziły za mną muffiny od kilku dni, jeszcze jak Marta zrobiła takie cudne czeko z dedykacją dla mnie... <3,  to już w ogóle mnie wzięło...i postanowiłam, że też zrobię,
ale poszukam dla odmiany przepisu u innych.
No i znalazłam. Zrobiłam wszystko jak pisze koleżanka blogerka...I fakt, nie są za słodkie i bardzo dobrze, ale ciasto zamiast wyjść "lejące" wyszło jakieś takie bardziej zbite, sama nie wiem...
Ale, ale, ale...wszystko wyszło, tylko, że muffina jest raczej dla mnie bułeczką na śniadanie, taką pod masełko, niż słodkim ciachem rozpustnym ;p To chyba jest tak jak z rosołem, niby te same składniki, sposób robienia a u dwóch osób smakuje i wygląda inaczej... Jeśli miało tak być, to wszystko ok, jeśli ja coś sknociłam jakimś cudem, to i tak wyszły...bosko ;D
Ogólnie polecam, w smaku są bardzo dobre, przepis jest ok. aha, z podanych proporcji wyszło mi ich 10.


Przygotowanie: 10 min plus 20 min w piekarniku
Koszt: około 12 zł


Składniki:
2 szklanki mąki pszennej typ 450
1 jajko
1/2 łyżeczki soli
3 łyżki cukru
1/4 kostki masła - rozpuszczonego
szczypta cynamonu (dałam od siebie)
pół opakowania cukru waniliowego (dałam od siebie)
łyżeczka proszku do pieczenia
garść rodzynek sułtańskich

Suche składniki mieszamy ze sobą, pamiętając o przesianiu mąki.
Mokre w osobnej misce również mieszamy, po czym wlewamy je do miski z suchymi składnikami.
Należy pamiętać, żeby masło było wystudzone.Wymieszać.

Rodzynki namaczam w misce, zalewam je wrzątkiem. Odcedzam po kilku minutach, dodaję do ciasta.

Wszystkie składniki należy bardzo dokładnie wymieszać ze sobą.

Do papilotek wkładam za pomocą dwóch łyżek ciasto.
Piekę w 200 stopniach z termoobiegiem przez 20 minut.



P.s. kupiłam czekoladę do ciast, żeby oblać nią muffinki, ale BEZ...z dżemem brzoskwiniowym też są wyborne;D

Będzie na zaś !


















18 komentarzy:

  1. Czasem ma się taki dzień, że robi się coś dokładnie tak jak ma być a wychodzi inaczej, ale muffinki wyglądają i tak smakowicie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo, jak wyrabiałam ciasto, to już miałam zonka... że ohoo, coś nie tegens...;p

      Usuń
  2. Ja uważam, że to fajne w gotowaniu, że inna osoba może mieć inny efekt z podobnego lub tego samego przepisu (pomijam oczywiście ewidentne wpadki typu spalenie potrawy). A na zdjęciu te bułeczko-muffinki wyglądają apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Olką;) Efekt końcowy zawsze może nas pozytywnie zaskoczyć;)

      Usuń
  3. Czy babeczka, czy muffinka, wygląda bosko!
    dariawkuchni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ola, skoro sama dołożyłaś to i owo słodkie to już wiedziałaś, że "typowo muffinkowe" to ciasto nie będzie, wiedziałaś co robisz :) Gdyby nie te dodatki, to w ogóle nic słodkiego by nie było, więc w ciemię bita nie jesteś :)Ja ekspertem nie jestem, ale "mój" przepis zawiera prawie całą czekoladę jako składnik, to po prostu samo mi się nasunęło.
    Ale...dobra alternatywa na śniadanko, nie ma tego złego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niby dołożyłam, ale bankowo nie wpłynęło to na jakoś ciasta...za mało dałam tej szczypty ;]
      tak czy siak, dobre te bułko-muffiny ;)

      Usuń
  5. Bułeczka czy muffinka wygląda super i chętnie bym zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A może połączymy nazwy i wyjdzie muffinkowa bułeczka ^^ takie dobre są na każdą okazję i zawsze smakują :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ejj bo nie nadążę z produkcją! :D nie pogardziłabym takim śniadankiem :D no i mam już konkursowy przepis tylko muszę się spiąć i go spisać i podesłać... ale weekend = lenistwo :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zlituj się. Zjadłam wczoraj 3 takie drożdżówki jakimi się chwale... Ciekawe, ile wrąbałabym Twoich bułeczko-muffinków! Na pewno nie mniej ;p
    dariawkuchni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nooo, a dupa rośnie, znam ten ból ;]

      Usuń
  9. o ja, ładne wyszły:) Wyglądają trochę jak scones, ale muffiny złe wyjść nie mogą, ot co! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe...ja już nie wiem co to wyszło ;D

      Usuń
  10. Elastyczność to podstawa :) jak nie babeczki to bułeczki , ważne że smaczne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz;)